Piękne włosy to nasza naturalna ozdoba. Każda z nas chciałaby je mieć!

Brush activ, czyli szczotkuj włosy aktywnie!

Piękne włosy to nasza naturalna ozdoba, korona niemalże. I tak jak nie wypada królewnie nosić niewypolerowanych insygniów, tak nam nie wypada pokazywać się z włosami, które szczotki nie widziały. Zdarzyło Wam się kiedyś wylądować pod szkołą dzieci w czapce na głowie i nie zdejmując tej czapki zrobić zakupy, wpaść na pocztę i załatwić jeszcze kilka innych, codziennych spraw? A zdarzyło Wam się to wszystko przy temperaturach, które wcale nie uzasadniały użycia czapki? Wszystkim matkom, które z braku czasu na poranne ogarnięcie włosów, zakładają czapki polecam brush activ. Czapki z głów! 

Poranny pośpiech

Bad hair day? Every day! Albo czapka, albo... activ brushNaszym głównym towarzyszem poranka jest… pośpiech. Nie dziwi więc, że szukamy rozwiązań w stylu dwa w jednym, które pozwalają nam zaoszczędzić choć parę chwil. Myjemy zęby biorąc prysznic, nakładamy krem z podkładem, jemy śniadanie przygotowując szkolne śniadaniówki dzieci, ubieramy się ubierając dzieci… I tylko na te włosy brakuje nam czasu, bo ich szczotkowania i układania nie da się z niczym połączyć, bo grzebień, bo szczotka, bo suszarka, bo lokówka… Stop! Aktywne szczotkowanie to coś dla nas!

Brush activ!

Brusz activ to po prostu aktywne szczotkowanie. Na czym ono polega? Na naszym ulubionym (i pożądanym!) dwa w jednym: szczotkujemy włosy, równocześnie je układając. Odkąd w mojej łazience pojawiła się Brush Active Rowenta – przestałam nosić te głupie czapki.  To niewielki urządzenia zrewolucjonizowało moje podejście do porannych ablucji. Wystarczą mi teraz 2-3 minuty na rozczesanie i ułożenie włosów, które dodatkowo zyskują świeży i zdrowy wygląd dzięki podwójnej jonizacji, której to nie miała w pakiecie moja stara suszarko-lokówka. Układając fryzurę zawsze stawiam na naturalny wygląd, ale mój ulubiony „out of bed look” nie sprawdza się obecnie na moich nieco przydługich włosach (tak, tak, zapuszczam). Robię więc najczęściej w miarę prosty (o ile coś zrobione w okolicach 6 rano może być proste) przedziałek, a następnie obie strony przeczesuję, delikatnie unosząc włosy u nasady i lekko podwijając końcówki (w zależności od nastroju – podwijam na zewnątrz lub do wewnątrz).

Zerknijcie na krótki filmik instruktażowy i zastanówcie się o co poprosić w tym roku Mikołaja…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *