Przypalony garnek może zdarzyć się każdemu! Nawet najlepszemu kucharzowi!

Czujecie ten zapach? Przypaliłam…

Tak, znowu! Kucharka ze mnie raczej kiepska i wcale nie twierdzę, że jest inaczej. Wyznaję w swoim kuchennym życiu zasadę, że… umiem gotować, ale po prostu nie każdemu to smakuje. W końcu smak to kwestia gustu! Jedni lubią słodkie, inni słone smaki, jeszcze inni preferują duże ilości pieprzu, bądź ziół. Gotowane, duszone, pieczone, smażone, a może… przypalone? Nie, przypalonego nie lubi nikt! A ja nie lubię domywać przypalonych garnków! 

Pamiętam swój pierwszy przypalony garnek… Choć powiedzieć o nim, że był przypalony to tak jakby nic nie powiedzieć. On był po prostu spalony, a podejmowanie jakichkolwiek prób reanimacji nie miało absolutnie żadnego sensu. Drugi przypalony garnek był faktycznie przypalony. Rzuciłam się doń z drucianą myjką, nożem i widelcem. Skrobałam, ścierałam, dźgałam i… skończyło się na porysowanej powłoce całego naczynia. Do trzeciego przypalonego garnka podeszłam więc nieomal naukowo – przeglądnęłam mniej i bardziej profesjonalne fora dotyczące kuchennych porażek i wychodzenia z tychże. Oprócz solidnej grupy wsparcia, znalazłam tam również sporo praktycznych informacji i kilka konkretnych instrukcji, jak postępować z przypalonym garnkiem.

Też zdarzyło Wam się przypalić garnek? Oto instrukcja:

  1. Soda oczyszczona to niezawodny środek na wiele zabrudzeń, również tych przypalonychNamaczamy. Przypalone naczynie musimy przede wszystkim namoczyć, najlepiej jak najszybciej. Zalewamy przypaloną powierzchnie ciepłą lub gorącą wodą (można ją zagotować w czajniku, no chyba, że przypaliliśmy czajnik włąśnie…), dodajemy doń trochę silnego detergentu (najlepiej dobrego płynu do mycia naczyń, który świetnie radzi sobie z tłuszczem) i zostawiamy na kilka godzin. Po tym czasie cała spalenizna powinna dać się łatwo usunąć za pomocą zwykłej kuchennej gąbki lub szczotki. Potem wystarczy umyć garnek i porządnie go wypłukać. Gotowe!
  2. Sól, soda oczyszczona i ocet – po nie sięgamy, gdy naprawdę „dałyśmy po garach” i przypalenie ma rozmiary małej katastrofy. Do naczynia wlewamy wodę i wsypujemy do niej sodę oczyszczoną (działa najsilniej), sól lub ocet (albo jedno i drugie), następnie stawiamy garnek na kuchence i na wolnym ogniu doprowadzamy tę miksturę do wrzenia i jeszcze kilkanaście minut trzymamy ją na tzw. wolnym ogniu. Po tym odstawiamy naczynie do namoczenia – w tym czasie woda z wybraną substancją powinna rozpuścić przypalone resztki jedzenia.
  3. Z trudnymi zabrudzeniami poradzimy sobie sięgając po ocet, ewentualnie ocet z solą lub sodąRyż. Nie, nie do jedzenia! Do przypalonego garnka wsypujemy trochę ryżu (tak, by cienka warstwa przykryła przypalone dno), zalewamy go wodą i gotujemy na małym ogniu. Ryż powinien „wyciągnąć” spaleniznę, skleić się z nią i ułatwić tym samym jej usunięcie.
  4. Nic nie działa? Idziemy na zakupy. Widać to był znak, że potrzebujemy nowego garnka!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *