Para buch, garnki w ruch! Gotowanie na parze to najzdrowszy sposób przygotowywania posiłków

Gotowanie na parze? Koniecznie w parze!

Pyszne i zdrowe gotowanie to wyzwanie! Wiadomo, że gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść, ale… żadne przysłowie nie mówi, o gotującej parze. Gotowanie we dwoje to niezwykła przygoda, której efektem będą nie tylko smaczne posiłki, ale również sposób na spędzenie czasu tylko we dwoje. Podzielcie się rolami i zadaniami (sprawiedliwie!). Gotowi? Start! Do gotowania w parze pasuje… gotowanie na parze! 

Po pierwsze: naczynie!

W naczyniach do gotowania na parze można przygotować prawie wszystko, np... sajgonki!Odpowiednie naczynie do gotowania na parze to podstawa, bez niego ani rusz. Im wyższa jakość naczynia – tym zdrowsze potrawy w nim przygotujecie. Najlepsze są naczynia wykonane ze szlachetnej stali chromowo-niklowanej, która bez względu na temperaturę gotowania – nie wejdzie w reakcję z żywnością. Jeżeli planujecie właśnie zakup takiego naczynia – zwróćcie również uwagę na detale i wykończenie: ergonomiczne uchwyty, które nie będą się nagrzewały podczas gotowania oraz satynowe wnętrze odporne na uszkodzenia mechaniczne. Z naczyniami do gotowania na parze jest jak ze wszystkimi innymi garnkami – lepiej jednorazowo zainwestować więcej w produkty najwyższej klasy i mieć gwarancję, że będziemy je użytkować bezpiecznie przez kilkanaście lat, niż kupić tanie aluminiowe garnki z hipermarketu, które po roku będą wyglądały jakby niejedno już w kuchni przeszły (o bezpieczeństwie przygotowywania w nich potraw i naszym zdrowiu nie wspominając!).

Gotowanie na parze jest smaczne!

Łosoś to ryba, która pasuje w wielu wydaniach - tutaj z mango i chiliZdrowe jedzenie nie musi być nudne! Oto moje dwa najsmaczniejsze pomysły, które z pewnością rozpieszczą rónież wasze kubki smakowe. Numer jeden to łosoś ze słodkim mango i ostrym chili. Już samo odczytanie nazwy dania sprawia, że ślinka nabiega nam do ust? Słusznie! Łososia marynujemy w marynacie przygotowanej na bazie oliwy, z dodatkiem sosu sojowego, przypraw i miodu, a następnie gotujemy na parze (ryby są gotowe w krótkim czasie, do około 20 minut). Mango i chili drobno siekamy, blendujemy (uzyskując tzw. salsę) lub nie (wedle uznania), skrapiamy sokiem z cytryny i osładzamy cukrem. Wszystko możemy podać z ryżem, kaszą gryczaną lub ziemniaczkami. Przyznajcie, że brzmi pysznie! Drugi przepis jest nieco trudniejszy, ale… warty grzechu i wypróbowania. Pikantne pierożki na parze nadziane są przesmażonym mielonym mięsem wołowym (warto wybrać wersję fit, z minimalną zawartością tłuszczu) i doprawione: chili, papryką i pieprzem. Zamiast bawienia się w zagniatanie ciasta – sięgam po papier ryżowy: po delikatnym namoczeniu, gdy trochę zmięknie nadziewam go i formuję tytułowe pierożki lub po prostu ruloniki. W parowarze gotowe są już po 15 minutach.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *