Dziecko z bolesnym ząbkowaniem radzi sobie jak może... Rączki w buzi to jeden ze sposobów!

Martyrologiczna historia ząbkowania

Przyznać się, która mama przechowuje mleczne ząbki swoich dzieci? Prawie każda! Zastanawiałyście się kiedyś, dlaczego chowamy w ozdobnych skrzyneczkach mleczaki naszych córek i synów? Jasne, że na pamiątkę – choć to pamiątka raczej osobliwa. Z jakiegoś powodu jeszcze? Moja przyjaciółka, której niemowlak właśnie zaczął ząbkowanie – wysnuła teorię, że te ząbki, które dzieciom wypadają od około 6 – 7 roku życia zachowujemy jako dowód naszej matczynej martyrologii… Bo zanim rzeczone zęby wypadły – musiały przecież się wyrżnąć. 

Kiedy wychodzą zęby…

Wyżynanie się ząbków to ogromne przeżycie dla malucha - rozdrażnienie i płacz to sygnał, że jest mu z tym źleBolesne ząbkowanie to jedno z większych wyzwań w pierwszym roku życia dziecka – dla niego samego oraz matki, która przecież zrobiłaby wszystko, żeby tylko ulżyć swojemu maluchowi w cierpieniu. Kiedy dziecko ząbkuje wspinamy się na wyżyny cierpliwości i pomysłowości, znajdujemy co rusz to nowe sposoby na odwrócenie uwagi niemowlaka od swędzących i bolących dziąseł, zabawiamy, śpiewamy, nosimy, lulamy, przytulamy, rozśmieszamy… A co, oprócz anielskiej cierpliwości i pomysłowości godnej najlepszego animatora, możemy zrobić?

Pomoc fachowa

Gryzaki to świetny sposób na złagodzenie dolegliwości związanych z ząbkowaniem - najlepsze są żelowe, które można schłodzićZanim w buzi naszego dziecka pojawią się pierwsze zęby – zauważymy lekko rozpulchnione i obrzęknięte dziąsła. Maluch będzie się mocniej ślinił (najczęściej do tego stopnia, że konieczny będzie śliniak pod szyją, w opcji całodniowej). Zauważymy również, że dziecko stale będzie miało rączki w buzi i będzie wkładało do ust wszystko, co uda mu się złapać. Wszystko po to, by ulżyć sobie, zminimalizować swędzenie i ból. I tutaj wkraczamy my, mamy z profesjonalnymi gryzakami: najlepiej wybrać żelowe, które można dodatkowo schłodzić. Jeżeli zaczęliśmy już rozszerzać dietę dziecka i podajemy mu produkty z glutenem – pozwalajmy niemowlakowi gryźć piętkę chleba, to również przyniesie mu sporą ulgę. Warto również skorzystać z maści i żeli dostępnych w aptekach – mają działanie uśmierzające ból i można je stosować kilkukrotnie w ciągu doby. Jeżeli ząbkowaniu towarzyszą stany podgorączkowe – możemy podawać dodatkowo leki przeciwgorączkowe, które również podziałają przeciwbólowo (to dobry pomysł na przespanie choć chwili w nocy!).

Do boju! Jeszcze kilka lat i będziecie mogły w schować w pierwsze dowody swojej martyrologicznej historii z ząbkowaniem w tle.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *